Humor brydżowy

Humor brydżowy

Izba przyjęć w lokalnym szpitalu:
- Proszę pani, jestem po zawale. Muszę koniecznie do lekarza.
- Przykro mi, proszę czekać w kolejce.
Wbiega zdenerwowany sanitariusz:
- Ofiara z wypadku. Szybko lekarza.
- Niestety, obowiązuje kolejka.
Wchodzi pewien facet, podchodzi do recepcji, a potem wchodzi do gabinetu lekarskiego. Zdenerwowani oczekujący pytają, kto to.
- To jest ciężki przypadek - brydżysta. Jego partner właśnie spasował na splintera.

* * * * * * * * * * * * *

Blondynki grają w brydża ostro licytując:
- Pas.
- Pas.
- Dzwonek.
- To ja pójdę otworzyć.

* * * * * * * * * * * * *

- Czym różni się stolik brydżowy od wersalki?
- Na stoliku brydżowym dama rżnie waleta, a na wersalce nie grywa się w brydża!

* * * * * * * * * * * * *

Po skończonym rozdaniu jeden brydżysta krzyczy na drugiego:
- Ty idioto!!! Czemu wyszedłeś z kiera?!
- Przecież pokazywałeś mi na serce!
- A jak cholera robi serce??? Pik, pik, pik!!!

* * * * * * * * * * * * *

Gra sobie mąż z żoną - licytacja: ops 3 kier, mąż 4 kier które obiegło. "Ależ kochanie" - mówi z wyrzutem mąż - "Przecież to forsuje do końcówki"
"Przecież gramy końcówkę" - odparła rezolutnie małżonka.

* * * * * * * * * * * * *

Solidarność męska:
Żona do męża (podpitego i spóźnionego)
- Gdzie byłeś tyle czasu?
- U Janka na brydżu.
Żona dzwoni do Janka i pyta:
- Był u ciebie mój mąż?
- Jak to był?!! Siedzi i właśnie rozdaje.

* * * * * * * * * * * * *

Czwórka starszych graczy gra kolejnego robra.
Pan Stanisław skontrował 4 pik , rozpoczęto już rozgrywkę , gdy pan Stanisław w wyniku zawału serca opadł na stół.
Jego partner informuje , że to chyba zgon.
Rozgrywający wyrywa karty z rąk pana Stanisława.
Co robisz ? - pyta reszta.
Chcę zobaczyć , z czym nieboszczyk kontrował.

* * * * * * * * * * * * *

Spotykają się dwaj faceci.
- Dokąd idziesz?
- Na próbę chóru.
- Nie nudne to?
- Ależ skąd!!! Gramy w brydża, pijemy wódkę i piwo.
- A kiedy śpiewacie?
- Jak wracamy do domu!

* * * * * * * * * * * * *

Przez Sławski park , zaraz po skończonym turnieju do "Kormorana" udają się dwaj brydżyści, a pewnym odstępie od nich podążają dwie tutejsze nastolatki, nie mające z brydżem kompletnie nic wspólnego. Jeden brydżysta do drugiego:
- To mówisz , ze zaciąłeś dziwkę od tylu? O to musiałeś mieć dobrze!
- Ba! Powiem więcej - miałem bardzo dobrze!
Wtedy jedna nastolatka do drugiej szeptem:
-A mówiłam Ci, ze ci brydżyści to zboczeńcy

* * * * * * * * * * * * *

Akcja toczy się w wojsku
Dobroduszny dowódca kompanii (można by rzec tato)
przygląda się czwórce żołnierzy grających w brydża.
Trwa to kilka kolejnych dni , w końcu po tygodniu "tato"
mówi do żołnierzy :
-Wiecie co chłopaki , ja już kapuje o co chodzi w tej grze - rozdajcie na pięciu

* * * * * * * * * * * * *

Do faceta na ulicy podchodzi brudny, skacowany menel i mówi:
- Panie, poratuj pan! Zbieram na jedzenie, daj pan trochę grosza!
- O nie, pewnie zaraz kupisz flaszkę, nie ma mowy!
- Skąd! Ja już od dawna nie piję!
- Tak? to pewnie przegrasz w karty!
- Panie, ja się brzydzę hazardem.
- No to wydasz na dziwki!
- Ja? Jestem wierny swojej babie naprawdę jestem głodny ...
Na to facet:
- No to jedziemy do mnie, żona zrobi nam kolację.
Menel próbuje do końca ściemniać i mówi:
- Ale zobacz pan, jak ja wyglądam. Pańska żona mnie nie wpuści. Daj pan kilka złotych i już sobie idę.
- Jedziesz ze mną, muszę pokazać żonie, co się dzieje z człowiekiem, który nie pije, nie gra w karty i jest wierny swojej kobiecie!

* * * * * * * * * * * * *

Do stołu dosiadł się "nowy". Licytacja potoczyła się wartko: 4 trefle (wymowa oryginalna) - powiedział "nowy", pas, pas, kontra, 4 kara, pas, pas, kontra, 4 kiery, pas, pas, kontra.... i walet pikowy :)

* * * * * * * * * * * * *

Koszmarny sen brydżysty:
śniło mi się, że grałem w brydża. W pewnym momencie dostałem kartę: 4 asy, 4 króle, 4 damy i walet pik. Z zapałem "golnąłem" 7 NT.... i nagle ten z lewej wyszedł w asa bliżej nieokreślonego koloru:)))

* * * * * * * * * * * * *

Gra w brydża jest jak sex, jak nie masz dobrego partnera to musisz mieć dobrą rękę

* * * * * * * * * * * * *

Mąż wraca do domu z pracy, zrzuca kapelusz i idzie do kuchni, aby zobaczyć, co czeka go na kolację. Żona posłała mu spojrzenie poprzez łzy.
Mąż: - Dlaczego płaczesz?
Żona: - Ty wstrętny! Nawet nie pamiętasz, co to za dzień dzisiaj.
Mąż (szybko myśląc): - Oczywiście, to twoje urodziny.
Żona: - Nie. Urodziny mam w sierpniu (potoki łez). Dziś jest nasza rocznica ślubu. Jesteś podły! Czy chociaż pamiętasz, gdzie się pobraliśmy?
Mąż: - Oczywiście, że tak (ponownie szybko myśli), w Chicago.
Żona: - Nie, ślub braliśmy w moim rodzinnym domu w Cleveland. Jesteś nie do zniesienia! Zapewne nawet nie pamiętasz, gdzie spędziliśmy miodowy miesiąc.
Mąż: - Wiem, na pewno (po dłuższej pauzie), nad Wodospadami Niagary.
Żona: - Nie! Byliśmy w Atlantic City. Nienawidzę cię! A pamiętasz, gdzie mnie poznałeś?
Mąż: - O, tak, oczywiście! Poznałem cię na przyjęciu brydżowym u Smith’ów. Byłaś moją partnerką w drugiej rundce i na pierwszym ręku dostałaś: piątego mariasza pik, trzeciego asa kier, czwartego mariasza karo i bzdeta treflowego.
No i czego płaczesz?

* * * * * * * * * * * * *

K. chciał się nauczyć grać w brydża. Raz, na wczasach, podejrzał czwórkę brydżystów w czasie gry. W wielkim skupieniu słuchał, gdy po rozdaniu kart brydżyści uważnie poukładali karty w rękach
a potem każdy z nich rzekł: Pas...pas......pas................pas.
Rozdano karty ponownie i sytuacja się powtórzyła: pas pas pas pas. Gość wrócił z wczasów do domu, szczęśliwy, że poznał tajniki gry - i natychmiast zorganizował wieczór brydżowy ze znajomymi.
Rozdano karty. K. zaczyna: Pas! Drugi mówi: Pas, trzeci: Pas. Czwarty mówi: DWA BEZ ATU!
K. rzuca karty i mówi: k*rwa, nie mogę, przyjdź jak się nauczysz grać w brydża!

* * * * * * * * * * * * *

A: Dlaczego zawistowałeś 9 mając K-9-7-5-2?
B: Gram czwartą najlepszą
A: To dlaczego nie zawistowałeś 5?
B: Cholera! Zawsze zapominam od którego końca liczyć.

* * * * * * * * * * * * *

Zachciało się pewnego razu zagrać zawodnikowi w parze ze swoja żona. W pewnym momencie brzydsza połowa pary podnosi karty, a tam ukazuje się 24 pięknych punktów. Już przymierza się do otwarcia, a tu słyszy od partnerki 1 trefl! Nieszczęscie! Wezwany sędzia, oznajmił, że partnerka może zalicytować dowolna odzywkę, ale jej partner musi pasować do końca licytacji.
- Skarbie - rozpoczał maż - rozumiesz, co powiedział sędzia? Możesz zalicytować dowolny kontrakt na dowolnej wysokosci. Ja muszę pasować, niezależnie od tego co mam w karcie! Ja zaakceptuję każda twoja odzywkę, nawet na najwyższej wysokosci.
- Rozumiem - odpowiedziała partnerka.
- Pamiętaj, na dowolnej wysokosci! Nie będę miał do ciebie żadnych pretensji - kontynuuje maż.
- Wiem, wiem - odparła partnerka.
- Możesz zalicytować dowolny kontrakt! - nie daje za wygrana partner.
- No przecież wiem! - zirytowała się żona - Nie jestem głupia!
- 1 trefl, pas, pas, pas...

* * * * * * * * * * * * *

Pewnego brydżystę raz
Okropnie uciskał pas.
"Co ci?" - spytano. - "Pas!"
W ten sposób przegrał robra,
Choć karta była dobra.

* * * * * * * * * * * * *

Jeden z brydzystow zaczal opowiadac o swoich wakacjach spedzonym na mitingu kilkudniowym w sopocie. Wiadomo ze wakacje brydzowe..wspaniale..sporo rozdan..andrenalinka podniesiona..itd. Zaczely padac pytania o wyniki i osiagniecia. Brydzysta wiec rzeczowo odpowiada na kazde pytanie..i min. mowi ze najwiekszym jego sukcesem na tym mitingu bylo zajecie 7 miejsc w indywiduelu..i w tym momencie pada pytanie scinajace z nog: .."a z kim pan gral?"

* * * * * * * * * * * * *

Kilkanaście powodów dla których brydż jest lepszy ni seks:-)
1.Nie musisz chować przed nikim swoich magazynów brydżowych
2.Nie ma nic złego w tym,że raz na jakiś czas zagrasz z jakimś przypadkowym partnerem
3.W Dekalogu nie ma nic na temat brydża
4.Jeśli nawet zrobią Ci zdjęcie przy stoliku nie musisz się matrwić,że jest kompromitujące
5.Twój partner się nie wścieka,że grywasz i spotykasz się z ludżmi poznanymi,zanim zacząłeś z nim grać
6.Można spokojnie grać w brydża z całkiem nieznajomą osobą
7.Kiedy spotykasz świetnego gracza ,nie ma w tym nic złego,że wyobrażasz sobie go jako swojego partnera przy stoliku
8.Kiedy Twój regularny partner nie może grać,nie ma nic przeciw temu,że zagrasz z kimś innym
9.Nikt Ci nie powie,że oślepniesz jak będziesz grywał w brydża sam ze sobą
10.Nie ma chorób rozsiewanych w czasie gry w brydża(za wyjątkiem wielkiej chęci do brydża)
11.Możesz mieć kalendarz brydżowy,opowiadać dowcipy,zapraszać kolegów i koleżanki z pracy na brydża a nikt nie przypisze Ci molestowania seksualnego
12.Nie musisz zamykać drzwi pokoju jak grasz w brydża
13.Nikt nie spodziewa się,że do końca życia będziesz grał z tą samą osobą
14.Nikt nie oczekuje,że jeśli Twojemu partnerowi znudzi się brydż,Ty także masz przestać grać
15.Możesz grać w brydża mając 80 lat i nikt nie jest zszokowany jeśli się tym chwalisz
16.Twój partner nigdy nie mówi" co znowu brydż?"Przecież graliśmy w zeszłym tygodniu..
17.Przy brydżu nikt Ci nie powie ,że 3 osoby to za dużo :-)

* * * * * * * * * * * * *

Dwa lata temu na Śląskim OTP po sali krążyła niebezpieczna para Henio ze Zbyszkiem. Grozę wzmagał fakt, że Henio był pod wzrastającym wpływem środków dopingujących z pobliskiego barku. Niestety, Zbyszek mając trzeźwe spojrzenie nie oceniał pozytywnie wysiłków partnera, ale przeciwnicy wręcz odwrotnie. W jednym z kolejnych rozdań Zbyszek dostał około 10 oczek w składzie równym. Otwierającym był Henio i obwieścił wszem i wobec niebagatelny kontrakt 7BA. Zbyszek starannie przyjrzał się koszulkom swoich kart, tudzież przeciwnikom czy przypadkiem nie podskoczyli z radości. Oględziny wypadły pozytywnie i znalazły potwierdzenie w trzech pasach. Po pierwszym wiście i wyłożeniu dziadka Heniu się poważnie zasępił. Po jakichś dwóch minutach olśnienie pojawiło się na twarzy rozgrywającego: “Poproszę o powtórzenie licytacji” - rzekł był Henio. Odpowiedź padła z ust partnera: “Wiesz Heniu, ja już muszę iść, bo mi się racuchy w domu przypalają”. Jak powiedział, tak zrobił.

* * * * * * * * * * * * *

Pewien gracz fatalnie licytował i postawił 1400
“Przepraszam”, powiedział do swojego partnera, “Źle włożyłem kartę"
“Tylko jedną”? spytał niewinnie jego partner.

* * * * * * * * * * * * *

Czy wiesz, że…
- 43% wszystkich szlemów to przegrane
- 62% graczy to kobiety
- 97% wszystkich statystyk brydżowych, łącznie z tą, zostało wymyślone

* * * * * * * * * * * * *
Autentyczne zdarzenie w turnieju:

Gra  2 znajomych i toczy się burzliwa licytacja jednostronna: 1Kier-1Pik- stop 3NT- stop 6NT .

Po szybkim ściągnięciu 5 lew treflowych przez obronę, rozgrywający zadeklarował resztę lew i zwrócił się z uprzejmym pytaniem do swojego kolegi : Skąd ty k**wa wziąłeś to 6NT????

Niewzruszony kolega po paru piwkach odpowiedział uprzejmie i spokojnie: Z pudełka !


* * * * * * * * * * * * *

http://plkb.pl/ meble na wymiar trzcianka http://profesjonalna-silownia.org.pl/kettlebell-urozmaicone-treningi/ druk offsetowy poznań